Co takie spowodowało że musiała się z tym podzielić?

10 listopada 2012, Jess Underhill wystartowała w Richmond, VA, Marathon. Nie poszło jej najlepiej. Planowała wziąć udział w New York City Marathon, który został odwołany ze względu na huragan Sandy, więc zarejestrowała się w Richmond Marathon, który ukończyła 18 minut później, niż oczekiwała.

Tej samej nocy opisała swoje doświadczenie na swoim blogu, FitChickintheCity. „Wszyscy byli nieco negatywnie nastawieni, że znów wypisuję swojego bloga ale ja nie mogłam się tego doczekać”, jak mówi sama autorka, „Musiałam się z kimś tym podzielic, by poczuć się lepiej.”

Underhill uzewnętrznia się na swoim blogu już od 2009 roku. W tym roku stała się jedną z wielu fitblogerek, które opisują swoją codzienną fitnessową rutynę, zaczynając od posiłków, po przez treningi a kończąc na rodzinnych wyjazdach. Społeczność fitness jest jedną z niszowych społeczności, które można znaleźć w internecie a Underhill jest, można powiedzieć, liderem tego rosnącego wciąż ruchu. Po przez krótkie posty o jej problemach związanych ze zdrowiem, celach w życiu oraz osiągnięciach, udało jej się zgromadzić lojalne grono śledzących ją fanów, którzy widząc jej szczery uśmiech wiedzą, że podczas biegania, podnoszenia ciężarów czy innych czynności, jest ona z nimi i cieszy się z ich sukcesu. Udało mi się zaaranżować spotkanie z panią Underhill, aby dowiedzieć się czy jest to naprawdę warte zachodu i zobaczyć jak wygląda życie tej zawsze gotowej do podjęcia akcji osoby.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *